Dzieci poczynają sobie coraz śmielej, ale nikt nie podejrzewa maluchów o świadome ataki wandalizmu. Takie zachowania, jeśli już, przypisuje się raczej nastolatkom. Jak wielkie było zdziwienie i przerażenie policjantów z Krosna, gdy okazało się, że zdewastowany Volkswagen Polo jest dziełem dwóch 8-latków i jednego 10-latka! Właścicielka zniszczonego samochodu oszacowała straty na 4 tys. zł. Nie wiadomo, czy to nie za mało, jak na stłuczoną przednią szybę, porysowaną karoserię i wgnieciony dach. Wystarczyło zostawić auto na kilka godzin, aby chłopcy rozprawili się z nim na całego. Dlaczego samochód tak bardzo im się nie spodobał? To już zbadają policjanci zajmujący się przestępstwami nieletnich. Powyższa historia nie jest jedynym przypadkiem, w którym mamy do czynienia z niesfornymi maluchami – delikatnie powiedziawszy. W jednym z łódzkich supermarketów ośmioletnia dziewczynka chciała ukraść kolorowe kredki, dziurkacz w motylki, mazaki, farby i kolorowe notesiki. Wszystkie rzeczy otwierała, niszcząc oryginalne opakowanie. Na niesforne dziecko, bez opieki, zwróciła uwagę ochrona sklepu, która zawiadomiła o wszystkim policję. Za szkody wyrządzone przez córeczkę, rodzice będą musieli zapłacić 380 zł – na tyle wyceniono uszkodzone artykuły. (www.policja.pl)
Młoda mieszkanka Halifaksu, brytyjskiego miasteczka w hrabstwie West Yorkshire, została poproszona przez kasjerkę w sklepie o jakikolwiek dokument potwierdzający jej wiek. Kobieta kupowała zastawę stołową, piknikową i łyżeczki deserowe – długo nie mogła się zdecydować, które wybrać. Kiedy, szczęśliwa, podjęła wreszcie decyzję, przy kasie poproszono ją o jakiś dokument, aby sprawdzić, ile ma lat. Od pracownicy sklepu usłyszała, że łyżeczki są sprzedawane tylko osobom pełnoletnim. Dlaczego? Ponieważ w przeszłości jakoby zdarzały się przypadki pozbawienia ludzi życia przy pomocy tych niewinnych sztućców. Rzecznik sieci sklepów Asda, gdzie klientka spotkała się z tak osobliwym żądaniem personelu, zapewnił, że nie ma oficjalnego nakazu sprawdzania wieku osób kupujących łyżeczki. Pytanie kasjerki usprawiedliwił błędem w systemie komputerowym, jaki prawdopodobnie powiązał komplet łyżeczek z grupą towarów sprzedawanych wyłącznie osobom dorosłym.
Powszechnie wiadomo, że warzywa i zioła są bardzo zdrowe. Gwarancję jakości dają nam własne uprawy. Pewną dziwną hodowlę w mieszkaniu na Nowym Rynku w Rypinie postanowiła skontrolować policja. Właściciel soczysto zielonych sadzonek deklarował, że to odmiana amerykańskich pomidorów. Jednak niewinne krzaczki okazały się marihuaną. 33-letni właściciel trzymał w mieszkaniu trzydzieści pięć plastikowych kubeczków z zakazaną uprawą. „Zielarz” został zatrzymany do wyjaśnienia i odpowie za łamanie ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. (www.policja.pl)
Niebezpieczne łyżki?
Młoda mieszkanka Halifaksu, brytyjskiego miasteczka w hrabstwie West Yorkshire, została poproszona przez kasjerkę w sklepie o jakikolwiek dokument potwierdzający jej wiek. Kobieta kupowała zastawę stołową, piknikową i łyżeczki deserowe – długo nie mogła się zdecydować, które wybrać. Kiedy, szczęśliwa, podjęła wreszcie decyzję, przy kasie poproszono ją o jakiś dokument, aby sprawdzić, ile ma lat. Od pracownicy sklepu usłyszała, że łyżeczki są sprzedawane tylko osobom pełnoletnim. Dlaczego? Ponieważ w przeszłości jakoby zdarzały się przypadki pozbawienia ludzi życia przy pomocy tych niewinnych sztućców. Rzecznik sieci sklepów Asda, gdzie klientka spotkała się z tak osobliwym żądaniem personelu, zapewnił, że nie ma oficjalnego nakazu sprawdzania wieku osób kupujących łyżeczki. Pytanie kasjerki usprawiedliwił błędem w systemie komputerowym, jaki prawdopodobnie powiązał komplet łyżeczek z grupą towarów sprzedawanych wyłącznie osobom dorosłym.
Niezłe ziółko
Powszechnie wiadomo, że warzywa i zioła są bardzo zdrowe. Gwarancję jakości dają nam własne uprawy. Pewną dziwną hodowlę w mieszkaniu na Nowym Rynku w Rypinie postanowiła skontrolować policja. Właściciel soczysto zielonych sadzonek deklarował, że to odmiana amerykańskich pomidorów. Jednak niewinne krzaczki okazały się marihuaną. 33-letni właściciel trzymał w mieszkaniu trzydzieści pięć plastikowych kubeczków z zakazaną uprawą. „Zielarz” został zatrzymany do wyjaśnienia i odpowie za łamanie ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. (www.policja.pl)
Muzyka łagodzi obyczaje?
To, że sąsiedzi potrafią być męczący, wie prawie każdy z nas. Sąsiedzkie problemy najczęściej wybuchają w blokach, gdzie cienkie ściany nie chronią przed najmniejszym nawet hałasem. Uciążliwa muzyka zmusiła starszego mieszkańca Berlina do wezwania policji. Mężczyzna żalił się, że jego spokój jest bardzo często zakłócany przez innych mieszkańców budynku. Funkcjonariusze ustalili, że natrętna melodia, tak bardzo irytująca staruszka, pochodzi z jego własnego parapetu… na którym stoi kartka grająca. Wystarczył niewielki powiew wiatru, a wtedy pocztówka otwierała się i napełniała mieszkanie dokuczliwymi dźwiękami.
Złodziej z gestem
Niesamowita wręcz historia wydarzyła się niedawno w Galerii Łódzkiej. Młody mężczyzna, wykorzystując nieuwagę sprzedawców w jednym ze sklepów, usytuowanym na drugim piętrze, ukradł z kasy 6,5 tys. zł. Kiedy pracownicy zorientowali się, co się wydarzyło, rzucili się w pościg za młodocianym złodziejem. Chłopak uciekał co sił w nogach, z łupem dotarł na parter. Mimo to najszybszy z goniących ekspedientów zdążył się mocno do niego zbliżyć. Wówczas złodziej w panice rozrzucił pieniądze. W tej sytuacji pracownik sklepu zatrzymał się i zaczął zbierać z podłogi banknoty. Udało mu się odzyskać 4,2 tys. zł. Reszta gotówki pozostała, niestety, w rękach przestępcy, ale policja jest już na jego tropie. W galerii handlowej działały bowiem kamery i zarejestrowały wizerunek młodego rabusia.
Czy leci z nami pilot?
Lot z Buffalo do Nowego Jorku zapowiadał się bardzo przyjemnie. Bezchmurne niebo i wygodny samolot dawały nadzieję na miłe chwile w przestworzach. Jednak stało się inaczej. Samolot wzbił się, ale po jakimś czasie runął na ziemię. Przyczyny tragedii były szokujące. Jak się okazało, podczas lotu 47-letni kapitan i 24-letnia kobieta, drugi pilot, dali się ponieść fali namiętności. W trakcie lotu włączyli automatyczne sterowanie i zajęli się sobą. Dzika żądza została przerwana, gdy zorientowali się, że samolot leci w dół. Szybka reakcja nic nie pomogła, maszyna runęła na dom i stanęła w płomieniach. W katastrofie zginęło 47 pasażerów i właściciel budynku.
Niezłe bryki
W połowie maja policjanci z Elbląga zlikwidowali dwie dziuple, w których przechowywano skradzione auta. Pojazdy trafiały początkowo do dziupli pod Elblągiem, a dopiero po jakimś czasie wracały do miasta, aby fachowiec rozebrał je na części. To co się dało sprzedawano, a co nie – lądowało na złom. Podczas akcji policji w obu miejscach zabezpieczono pięć samochodów. Wszystkie zarejestrowane były w Anglii, ale dostosowane, za pomocą części z innych skradzionych pojazdów, do ruchu prawostronnego. Ponadto znajdowały się tam jeszcze części pochodzące z dwunastu innych aut. W sprawę było zamieszanych siedem osób i niewykluczone, że będą kolejni zatrzymani. Rabusie trafili do aresztu tymczasowego, a dwóch z nich objęto dozorem policyjnym. Mężczyźni mają od 19 do 31 lat i muszą się liczyć z karą do 10 lat pozbawienia wolności.
Niewierne żony
Co roku w Niemczech 50 tys. Mężczyzn w tajemnicy przed żoną, przeprowadzało badania genetyczne na potwierdzenie ojcostwa. Wystarczyło dostarczyć do jednego z wielu specjalistycznych laboratoriów np. włos dziecka, zapłacić około 100 euro i oczekiwać na wynik. Z diagnozy fachowców wynika, że co szósta latorośl ma innego ojca biologicznego niż to się wydawało… Niestety nowa ustawa, wchodząca właśnie w życie, mocno ograniczy szanse mężczyzn potwierdzania wierności ich żon. Teraz, aby przeprowadzić badania, potrzebna będzie zgoda matki lub pełnoletniego dziecka. Za nieprzestrzeganie nakazu grozi grzywna w wysokości 5 tys. euro. Pytanie tylko, czy laboratoria będą przestrzegały tego przepisu i bez wymaganego uprawnienia odeślą klienta z kwitkiem. Bardzo duże zainteresowanie badaniami (aż dwie trzecie panów domaga się testu na ojcostwo) pozwala przypuszczać, że mężczyźni, w imię prawdy, będą gotowi słono płacić.


