Policja zatrzymała przestępcę, który chciał włamać się do jednego z banków w Międzyrzecu Podlaskim. Mężczyzna dostał się do mieszkania, które jego zdaniem, sąsiadowało z pomieszczeniem banku, pobił jego 89-letniego właściciela i zapytał, za którą ścianą jest bankowa kasa. Kiedy staruszek wskazał mu kierunek, napastnik zabrał się za przebijanie ściany. Miał jednak pecha, bowiem zamiast do kasy bankowej, dostał się do pasmanterii, ponieważ okazało się, że mieszkanie jednak nie sąsiaduje bezpośrednio z bankiem. Przebijanie się przez kolejną ścianę było już ponad siły włamywacza. Próbował jeszcze dostać się do pieniędzy przez okno, ale uruchomił tylko alarm, dzięki któremu za chwilę na miejscu pojawiła się policja. Funkcjonariusze usłyszeli wołania o pomoc i ruszyli na odsiecz skrępowanemu staruszkowi, w którego mieszkaniu natrafili na ślady włamania do banku. Ponieważ napastnik nie zrealizował swojego planu, na otarcie łez ukradł osiemdziesięciodziewięciolatkowi 50 zł i telefon komórkowy. Bandyta został już zatrzymany przez policję. Odpowie za rozbój i próbę włamania, za co grozi kara do 12 lat pozbawienia wolności.
Do szpitala w Zgierzu wraz z narzeczonym zgłosiła się kobieta w ciąży. Para zeznała, że zostali porwani, wywiezieni i brutalnie pobici. Ciężarna została wielokrotnie uderzona w brzuch. Na szczęście kobieta nie poroniła. Nieufność przesłuchujących ich policjantów wzbudził mężczyzna, który plątał się w zeznaniach. Dochodzenie wykazało, że pomysłodawcą napadu był ów narzeczony, który w ten sposób chciał się pozbyć niechcianej ciąży. W tym celu „dogadał” się ze swoim 19-letnim kuzynem, aby ten sfingował napad. Teraz obaj mężczyźni mają postawione zarzuty usiłowania dokonania aborcji, za co grozi im kara ośmiu lat pozbawienia wolności.
Pewnej niedzieli, bardzo wcześnie rano, na północy Tokio jadąca do domu 23-letnia Michiko Sato potrąciła 80-letnią kobietę. Mimo iż ciało staruszki utkwiło w przedniej szybie samochodu, siedząca za kierownicą dziewczyna nie zatrzymała się. W taki sposób przejechała prawie 7 kilometrów i dotarła do domu. Policja została poinformowana o zdarzeniu przez chłopaka Michiko, która była w takim szoku, że nie wiedziała, co ma robić. Gdy funkcjonariusze przybyli do domu 23-letniej Japonki okazało się, że ciało staruszki cały czas tkwi w szybie auta. Kobieta nie żyła. Michiko Sato została oskarżona o spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym oraz ucieczkę z miejsca zdarzenia.
W hrabstwie Walton na Florydzie (USA) 12-letni chłopiec wszedł do jednego ze sklepów spożywczych, po czym wyciągnął długą zabawkową broń z drewnianą lufą i skierował ją w stronę sprzedawcy. Osłupiały kasjer usłyszał prośbę oddania całego utargu z kasy. Kiedy chłopczyk otrzymał plik banknotów, podziękował i wyszedł ze sklepu. Policjanci nie mieli problemu z ujęciem młodego rabusia. Dwunastolatek spacerował samotnie ulicami, a gdy zobaczył funkcjonariuszy, zaczął uciekać. Funkcjonariusze bez trudu schwytali chłopca i zawieźli do aresztu. Potem smarkacz został przewieziony do izby zatrzymań dla Młodocianych Przestępców w Crestview.
Tysiąc złotych grzywny zapłaci 34-letni mężczyzna, który kompletnie nago spacerował ulicami Kościuszki i Waryńskiego w Suwałkach (woj. podlaskie). Rękami zasłaniał sobie jedynie genitalia. Po krótkim czasie takiej przechadzki naturysta został zatrzymany przez policję. Okazało się, że był pijany. Kiedy wytrzeźwiał, nie potrafił odpowiedzieć na pytanie, co go skłoniło do spaceru bez ubrania. Nie wiadomo też, skąd szedł i jak długo trwał jego spacer. Trzydziestoczterolatek złożył wniosek o dobrowolne poddanie się karze. Groziło mu zapłacenie 1,5 tys. zł grzywny, ale po zaproponowaniu sądowi obniżenia kwoty do 1 tys. zł uzyskał akceptację.


