Humor z Temidą    

 
 

      Bieżący numer      

 
Detektyw - okładka
 

  Wydanie Specjalne  

 
Detektyw - Wydanie Specjalne - okładka

Panie władzo, gorzały!

2012-01-18

Panie władzo, gorzały!

39-letni mężczyzna z Pabianic (woj. łódzkie) zadzwonił na policję i poinformował o zabójstwie jakiego dokonano w jednym z mieszkań przy ulicy Armii Krajowej. Mundurowi pojechali pod wskazany adres; na miejscu, na szczęście, nie znaleźli zwłok, natomiast przy stole zastawionym pustymi butelkami po wódce, siedział 39-latek razem z matką. Mężczyzna oświadczył, że wezwał policjantów, ponieważ skończył mu się alkohol i może mundurowi byliby tak uprzejmi dostarczyć mu chociaż jedną flaszeczkę… Zachowanie policjantów było oczywiste: poprosili żartownisia o podanie swoich danych personalnych, a gdy ten odmówił zabrali go do aresztu. Mężczyzna miał trzy promile alkoholu we krwi, odpowie za bezpodstawne wezwanie policji i odmowę podania swoich personaliów.

Zakaz studiowania

W Bangladeszu, wśród społeczności muzułmańskiej, bardzo często dochodzi do brutalnych ataków na kobiety. Oprawcami często są najbliżsi, np. mężowie. Tak było i tym razem. 30-letni Rafiqul Islam wrócił do domu ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich, gdzie pracował jako robotnik. Na miejscu czekała na niego 21-letnia żona,która niedawno rozpoczęła studia. Wiadomość ta bardzo nie spodobała się mężowi, który na wieść o tym wpadł we wściekłość (prawdopodobnie był zazdrosny, ponieważ sam skończył zaledwie osiem klas). Mężczyzna postanowił położyć temu kres. Związał żonę, zakneblował jej usta i zakrył oczy, a następnie odciął palce prawej dłoni. Hawka Akhter trafiła do szpitala. Lekarzom niestety nie udało się przyszyć odciętych palców. Jednak kobieta nie dała się zastraszyć i zapowiedziała, że mimo wszystko wróci na studia i będzie pisała lewą ręką. Okrutny mąż trafił do więzienia, przyznał się do zbrodni. Za trwałe oszpecenie grozi mu nawet dożywocie.

Magiczne jajko

W połowie grudnia 2011 roku do domu jednej z mieszkanek wsi koło Łosina (woj. kujawsko-pomorskie) zapukała nieznajoma kobieta. Zapytała czy 85-latka ma do sprzedania maszynę do szycia. Babcia maszynę owszem i miała, ale nie planowała jej sprzedać. I tak od słowa do słowa między kobietami nawiązała się rozmo-wa. Starsza pani opowiedziała nieznajomej o dręczącej ją chorobie. Kobieta zaoferowała darmową pomoc mówiąc, że potrafi odczyniać złe uroki i choroby. Do magicznych rytuałów potrzebowała tylko kurzego jajka i pieniędzy, najlepiej wszystkich oszczędności. Starsza pani bez chwili zastanowienia przyniosła jajko i kasetkę z pięcioma tysiącami zł. Były to jej wszystkie, z trudem zaoszczędzone, pieniądze. Nieznajoma zaczęła odczyniać czary głaszcząc banknoty. Po seansie kazała zakopać jajko w ziemi i nie mówić nikomu o czarach przez dziewięć dni. Naiwna staruszka jajko zakopała i dopiero wtedy zorientowała się, że razem z nieznajomą zniknęły jej pieniądze. Policja szuka oszustki.

Potwór w skórze matki

Na karę dożywotniego więzienia została skazana 37-letnia mieszkanka Szkocji – Kimberley Hainey. Kobieta często wychodziła z przyjaciółmi i zostawiała rocznego synka bez opieki. Raz zostawiła go samego na dwa dni! Dziecko było brudne i głodne. Chłopca po raz ostatni widziano w lipcu lubsierpniu 2009 roku (miał wtedy 15 miesięcy), natomiast 30 marca 2010 matka Hainey rzekomo „znalazła” jego zwłoki w łóżeczku. Jak się okazało, nie żył już od wielu miesięcy! Nieznane są przyczyny śmierci dziecka, prawdopodobnie zmarło z głodu i odwodnienia. Śledczy podejrzewają także, że nie uzależniona od narkotyków matka dziecka, mogła mu je podawać. Szokujące jest to, że po śmierci maluszka jego matka sprzedała wszystkie zabawki, a za zdobytą gotówkę zaopatrzyła się w heroinę. Kobieta zaprzecza zarzucanym jej czynom i nie przyznaje się do jakichkolwiek zaniedbań. Ze spokojem zeznała, że któregoś dnia odkryła, że dziecko nie żyje. Sąd nie dał wiary jej tłumaczeniom.

Golas na torach

Nagi mężczyzna zablokował ruch pociągów. Niczym nieskrępowany mężczyzna w stroju Adama maszerował po torach kolejowych między Dulową a Wolą Filipowską pod Krakowem. Wezwany na miejsce patrol policji nie zastał już golasa na torowisku. Mężczyzna przeniósł się na drogę krajową nr 79. Kiedy tylko funkcjonariusze zdołali go namierzyć szybko wsadzili do radiowozu. Po krótkiej rozmowie z delikwentem nasunęła im się myśl, że może on być niezrównoważony psychicznie, dlatego zawieźli go do szpitala psychiatrycznego. Nadal jednak nie wiadomo kim jest mężczyzna. Niedaleko miejsca, gdzie go zatrzymano, znaleziono porzucone ubranie i dokumenty z których wynika, że sprawcą zamieszania może być 21-letni mieszkaniec Olsztyna.

Ofiara wyprzedaży

Do tragicznego zdarzenia doszło podczas wielkich wyprzedaży, jakie zaczynają się w Londynie tuż po Świętach Bożego Narodzenia. Na najbardziej ruchliwej ulicy – Oxford Street, w jednym ze sklepów obuwniczych doszło do awantury między kilkoma młodymi klientami. Mężczyźni prawdopodobnie kłócili się o buty. Policja podejrzewa także, że to członkowie gangu, którzy mogli sprzeczać się o skradziony wcześniej łup. W pewnym momencie 18-letni Seydou Diarrassouba upadł na ziemię, mocno krwawiąc z klatki piersiowej. Przybyli na miejsce sanitariusze opatrzyli rannego, niestety ugodzony prosto w serce nastolatek zmarł. Wszystko działo się na oczach wielu ludzi, którzy nagrywali zdarzenie na telefony komórkowe. Gapiów było tak wielu, że policjantom trudno się było przez nich przebić. W celu przeprowadzenia czynności śledczych policja musiała zamknąć część ulicy, którą z powrotem otwarto dopiero dzień później. W związku z zabójstwem zatrzymano 11 osób. Scotland Yard zaapelował do świadków zdarzenia aby dostarczyli policji filmy nagrane podczas zdarzenia.