Humor z Temidą    

 
 

      Bieżący numer      

 
Detektyw - okładka
 

  Wydanie Specjalne  

 
Detektyw - Wydanie Specjalne - okładka

Mafijny księgowy

2010-07-23

Henry Stanford, nowojorski bankowy pośrednik mafii hazardowej z Las Vegas, oszukał w rozliczeniach swych mafijnych mocodawców. Jako doświadczony finansista zrobił to tak zręcznie, że od tego czasu minął rok i nikt się nie zorientował, dlatego miał prawo sądzić, że sprawa nigdy się nie wyda. Pewnego dnia, czekając samotnie na powrót żony i córki, do drzwi jego domu zadzwonił kurier zgłaszając dostarczenie przesyłki.

Henry Stanford niczego nie podejrzewając, otworzył drzwi i wpuścił do domu człowieka ubranego w uniform powszechnie znanej w USA firmy kurierskiej.

Zaskoczenie gospodarza było kompletne, gdy rzekomy kurier okazał się wysłannikiem mafii z Las Vegas. Sparaliżowany strachem Henry Stanford posłusznie zastosował się do poleceń bandyty.

Sterroryzowany pistoletem przytkniętym do skroni, nieszczęsny finansista został zmuszony do własnoręcznego napisania listu pożegnalnego do żony, w którym oświadczył, że zdecydował się popełnić samobójstwo, ponieważ pechowo zainwestował na giełdzie, skutkiem czego stracił cały majątek…

Po napisaniu przez Stanforda listu, gangster z zimną krwią zabił swą ofiarę strzałem w głowę…

Po dokonaniu morderstwa, mafijny egzekutor włożył dymiący jeszcze pistolet w martwą dłoń ofiary, pozorując tym samym jej samobójstwo.

Zwłoki męża odkryła po dwóch godzinach żona. Zszokowaną kobietę starał się uspokoić wezwany na miejsce zdarzenia komisarz Hamilton. Policjant przeczytał list pożegnalny zmarłego, dokładnie obejrzał ułożenie zwłok i szczegółowo wypytał żonę zabitego o cechy szczególne i przyzwyczajenia jej męża. Po chwili miał już pewność, że Stanford nie popełnił samobójstwa, lecz został zamordowany.

JAK TO ODKRYŁ?
(rozwiązanie w numerze)