Humor z Temidą    

 
 

      Bieżący numer      

 
Detektyw - okładka
 

  Wydanie Specjalne  

 
Detektyw - Wydanie Specjalne - okładka

W bieżącym numerze



Detektyw - okładka
 

Wydanie Specjalne



Detektyw - Wydanie Specjalne - okładka

W następnym numerze



Detektyw - okładka

W numerze

2014-08-18
Na haju za kierownicą

Były mąż znanej piosenkarki, podejrzany o śmiertelne potrącenie kobiety na przejściu dla pieszych na warszawskim Ursynowie, prowadził samochód pod wpływem narkotyków. Pod wpływem środków odurzających był kierowca BMW, który w pierwszym dniu 2014 roku, w Kamieniu Pomorskim, wjechał w grupę ludzi idących chodnikiem przez co zginęło sześć osób. To tylko dwa tragiczne przypadki z 2014 roku, ale problem jest poważny.
2014-08-18
Brylantowy naszyjnik
Do komisariatu zadzwonił właściciel salonu jubilerskiego, niejaki Goldfinger, zawiadamiając policję o napadzie. Po kwadransie na miejsce przestępstwa przyjechał komisarz Hamilton wraz z ekipą. – W salonie jeszcze nie było nikogo – rozpoczął swą relację jubiler. – Stałem odwrócony tyłem do kontuaru i układałem pudełeczka z precjozami w ściennej gablocie, gdy nagle usłyszałem za sobą męski głos:

 

ponadto w numerze »

Wydanie Specjalne

2014-06-03
Sezon na Tulipany

W mediach co pewien czas pojawiają się informacje, że policja poszukuje albo zatrzymała kolejnego oszusta matrymonialnego (Tulipana). A to 32-letniego mieszkańca powiatu oławskiego, który uwodził kobiety i bez skrupułów je okradał, a to 28-letniego Krzysztofa S. z Warszawy, który prawił komplementy, obiecywał miłość, a zostawiał puste portfele i długi do spłacenia; czy 77-letniego (!) Zygmunta K., amanta uwodzącego staruszki, który puszcza je z torbami i znika.

O tym, dlaczego kobiety zatracają się w związkach z oszustami-uwodzicielami, i jak mogą się ich ustrzec, z seksuologiem, prof. Zbigniewem Lwem-Starowiczem, rozmawia Elżbieta Szlęzak-Kawa.

2014-06-03
Znaki szczególne
Napadnięta w parku przez trzech mężczyzn młoda dziewczyna, została przez nich zaciągnięta w krzaki i brutalnie zgwałcona. Kiedy napastnicy uciekli, zmaltretowana ofiara zgłosiła się na policję. – Czy jest pani w stanie opisać wygląd tych trzech mężczyzn? – zapytał komisarz Hamilton, kiedy dziewczyna doszła nieco do siebie. – Myślę, że chyba tak. Pierwszy z nich, panie komisarzu, to łysy osiłek ze szramą na prawym policzku w wieku około 25 lat. Ten drugi, krótko obcięty blondyn, był chyba najmłodszy z tej trójki, gdyż wyglądał najwyżej na 20 lat. Zapamiętałam go dobrze, bo miał na wierzchu obu dłoni jakieś tatuaże. Trzeci, brunet z wąsami, wydał mi się najstarszy z nich, miał chyba około 35 lat. Wyglądał jak kelner albo fryzjer. Zapamiętałam, że nie miał palca wskazującego u prawej dłoni, kiedy zatykał mi ręką usta, żebym nie krzyczała. Od wszystkich cuchnęło alkoholem…