|
MIESIĘCZNIK
TYLKO DLA DOROSŁYCH
|
|
Humor z TemidąBieżący numer
Wydanie Specjalne
|
W numerze2010-07-23
Wiara czyni cuda
Sierpień, znany w Polsce z tego, że na Jasną Górę udają się liczne pielgrzymki ze wszystkich stron Polski, uaktualnia temat, czy na uczuciach religijnych można zarobić. Oczywiście, że tak! 2010-07-23
W łóżku z nieboszczykiem
Nieznośny odór przyprawiał o mdłości. Z godziny na godzinę był coraz bardziej intensywny. Wydostawał się z mieszkania na klatkę schodową. Zaniepokojeni sąsiedzi dobijali się do drzwi, ale nikt nie otwierał. Zastanawiali się, co tak bardzo może śmierdzieć. Może nawaliła kanalizacja? Może martwy ptak utkwił w przewodzie wentylacyjnym? Dziwne jednak, że gospodarze mieszkania nie reagowali ani na ten odór, ani na sygnały sąsiadów. Zdaje się, że nie zamierzali w najbliższych dniach nigdzie wyjeżdżać, więc pewnie ktoś musiał być w domu. Wydanie Specjalne2010-06-11
Wstydliwy biznes
Nikogo nie trzeba przekonywać, że prostytucja jest stara jak świat: istniała, istnieje i z pewnością istnieć będzie. I tak jak od wieków jest źródłem olbrzymich pieniędzy: które jedni wydają, a drudzy zyskują. Na przestrzeni ostatnich kilku dziesięcioleci seksbiznes przeobraził się z ukradkowych interesów, które zarezerwowane były przede wszystkich dla ludzi związanych z przestępczym półświatkiem w wielki, światowy biznes, który na dodatek w wielu krajach został usankcjonowany przez przepisy prawa. Mało tego: biznes oparty na pornografii odnosi dziś tak wielkie sukcesy i do tego stopnia wrósł w naszą codzienność, że zajmują się nim nawet analitycy giełdowi, zaś prostytucja w niektórych krajach jest odnotowywanym sektorem gospodarki narodowej (dla przykładu: holenderski seksbiznes, który jest w całości legalny, generuje blisko pięć procent Produktu Krajowego Brutto). W wielu krajach odbywają się branżowe imprezy handlowe, podpisuje się kontrakty, przewiduje się nadchodzące trendy… 2010-06-11
Kto mieczem wojuje...
Jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki zniknęły problemy finansowe. Nie tylko przestała się martwić o opłacenie studiów, ale stać ją było na wystrzałowe ciuchy, drogie kosmetyki i szpanerskie telefony komórkowe. Po pół roku kupiła samochód. Na rodzinne potrzeby wymyśliła bajeczkę, że udało jej się znaleźć świetnie płatną posadę w amerykańsko- -polskiej spółce handlowej. Nikt nie odkrył prawdy. |