Humor z Temidą    

 
 

      Bieżący numer      

 
Detektyw - okładka
 

  Wydanie Specjalne  

 
Detektyw - Wydanie Specjalne - okładka

W bieżącym numerze



Detektyw - okładka
 

Wydanie Specjalne



Detektyw - Wydanie Specjalne - okładka

W następnym numerze



Detektyw - okładka

W numerze

2014-06-25
Stop agresji na drodze
Kierowca czarnego Peugeota, poruszający się jedną z trójmiejskich ulic, wolno jechał środkiem jezdni, blokując podwójny pas ruchu i nie dawał się wyprzedzić. Jadący za nim kierowca kilkakrotnie zatrąbił i błyskał długimi światłami. Rozgniewało to kierującego Peugeotem, bo w pewnym momencie zatrzymał się w poprzek jezdni, wysiadł z pojazdu i skierował się w stronę drugiego auta…, zapewne nie po to, aby uciąć sobie przyjacielską pogawędkę. Po krótkiej, acz gwałtownej wymianie zdań doszło między kierowcami do rękoczynów!
2014-06-25
Zbrodnia na cmentarzu
Już przed godziną 19.00, kiedy już się ściemniało, na biurku oficera dyżurnego komisariatu w podwarszawskim Konstancinie-Jeziornie zadzwonił telefon. – Popełniono morderstwo! – usłyszał policjant w słuchawce. – Złapałem zabójcę! Przyjeżdżajcie natychmiast!
– Obywatelu, najpierw proszę podać swoje nazwisko, adres zamieszkania i numer telefonu, z którego pan dzwoni – spokojnie odpowiedział policjant.
– Nazywam się Jan Deptuła i w tej chwili jestem obok cmentarza w Konstancinie, przy ulicy Chylickiej. Dzwonię z komórki. Wezwijcie też pogotowie! – Po tych słowach dzwoniący przerwał połączenie.

 

ponadto w numerze »

Wydanie Specjalne

2014-06-03
Sezon na Tulipany

W mediach co pewien czas pojawiają się informacje, że policja poszukuje albo zatrzymała kolejnego oszusta matrymonialnego (Tulipana). A to 32-letniego mieszkańca powiatu oławskiego, który uwodził kobiety i bez skrupułów je okradał, a to 28-letniego Krzysztofa S. z Warszawy, który prawił komplementy, obiecywał miłość, a zostawiał puste portfele i długi do spłacenia; czy 77-letniego (!) Zygmunta K., amanta uwodzącego staruszki, który puszcza je z torbami i znika.

O tym, dlaczego kobiety zatracają się w związkach z oszustami-uwodzicielami, i jak mogą się ich ustrzec, z seksuologiem, prof. Zbigniewem Lwem-Starowiczem, rozmawia Elżbieta Szlęzak-Kawa.

2014-06-03
Znaki szczególne
Napadnięta w parku przez trzech mężczyzn młoda dziewczyna, została przez nich zaciągnięta w krzaki i brutalnie zgwałcona. Kiedy napastnicy uciekli, zmaltretowana ofiara zgłosiła się na policję. – Czy jest pani w stanie opisać wygląd tych trzech mężczyzn? – zapytał komisarz Hamilton, kiedy dziewczyna doszła nieco do siebie. – Myślę, że chyba tak. Pierwszy z nich, panie komisarzu, to łysy osiłek ze szramą na prawym policzku w wieku około 25 lat. Ten drugi, krótko obcięty blondyn, był chyba najmłodszy z tej trójki, gdyż wyglądał najwyżej na 20 lat. Zapamiętałam go dobrze, bo miał na wierzchu obu dłoni jakieś tatuaże. Trzeci, brunet z wąsami, wydał mi się najstarszy z nich, miał chyba około 35 lat. Wyglądał jak kelner albo fryzjer. Zapamiętałam, że nie miał palca wskazującego u prawej dłoni, kiedy zatykał mi ręką usta, żebym nie krzyczała. Od wszystkich cuchnęło alkoholem…