Humor z Temidą    

 
 

      Bieżący numer      

 
Detektyw - okładka
 

  Wydanie Specjalne  

 
Detektyw - Wydanie Specjalne - okładka

W bieżącym numerze



Detektyw - okładka
 

Wydanie Specjalne



Detektyw - Wydanie Specjalne - okładka

W następnym numerze



Detektyw - okładka

W numerze

2010-02-18
Rozmowa "Detektywa"

Rozmowa „Detektywa” z majorem Dariuszem Aleksandrowiczem, rzecznikiem prasowym Biura Ochrony Rządu.

2010-02-18
Bez hamulców

W filmie sensacyjnym scena ta wyglądałaby następująco: bohater jedzie samochodem z dużą prędkością po krętej, zatłoczonej drodze. Próbuje ograniczyć szybkość, wciskając pedał hamulca. Ale wtedy ku jego przerażeniu okazuje się, że hamulec nie działa. A tu akurat następuje ostry zjazd. Bohater dokonuje ekwilibrystycznych manewrów kierownicą, żeby nie zderzyć się czołowo z ciężarówką, nie wypaść z trasy i nie wyrżnąć w drzewo. Jakimś cudem udaje mu się zatrzymać auto dwa i pół centymetra od najeżonej skałami kilkusetmetrowej przepaści. Dopiero gdy wychodzi cało z tej śmiercionośnej pułapki, zaczyna się zastanawiać, kto przepiłował mu przewody hamulcowe…

ponadto w numerze »

Wydanie Specjalne

2010-03-03
Kochamy rodzinę, ale bogatą!

W pogoni za bogactwem i luksusem ludzie często zapominają, że najważniejszymi wartościami w życiu człowieka nie są pieniądze, a bliscy i przyjaciele. Na szczęście Polacy – w odróżnieniu od wielu innych nacji europejskich – są tradycjonalistami i pamiętają o właściwej hierarchii potrzeb: pieniądze to tylko środek ułatwiający życie, natomiast najważniejsza jest rodzina…

2010-03-04
Kochana rodzinka

Stare przysłowie mówi, że z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciach. Karolina, jak większość uczciwych ludzi, nawet nie dopuszczała myśli, że mogłaby stać się ofiarą swojego ukochanego braciszka i siostrzyczki. Ta ufność przysporzyła jej mnóstwo kłopotów. Niewiele brakowało, by kobieta straciła dorobek całego życia i wraz z dziećmi i mężem wylądowała na bruku. Tak to już bowiem bywa, że gdy w grę wchodzą pieniądze, sentymenty schodzą na dalszy plan… Tu zresztą nie tylko o sentymenty chodziło, ale także o zwykłą przyzwoitość, powstrzymującą uczciwych ludzi przed okradaniem bliźnich, a co dopiero najbliższej rodziny.